Piłka nożna
|
|
Kiedy w październiku Orest Lenczyk poprowadził kilka pierwszych treningów, zawodnicy nadali mu ksywkę "nauczyciel wuefu". Teraz gotowi są pójść za nim w ogień. Jesienią narzekali, że nigdy w życiu - włączając w to lata nauki w podstawówce i szkole średniej - nie wykonali tyle przewrotów w przód i w tył, co wówczas. Przekonali się jednak, że metody nestora ligowych trenerów sprawdzają się. Od pozostania w klubie Lenczyka największe gwiazdy drużyny, czyli Radosław Matusiak i Łukasz Garguła, uzależniali swoją dalszą grę dla Bełchatowa. Wiosną zespół grał efektownie, skutecznie i szkoleniowiec coraz częściej powtarzał, że GKS stać na budowanie drużyny mogącej włączyć się do walki o europejskie puchary.
| |
Kiedy w październiku Orest Lenczyk poprowadził kilka pierwszych treningów, zawodnicy nadali mu ksywkę "nauczyciel wuefu". Teraz gotowi są pójść za nim w ogień. Jesienią narzekali, że nigdy w życiu - włączając w to lata nauki w podstawówce i szkole średniej - nie wykonali tyle przewrotów w przód i w tył, co wówczas. Przekonali się jednak, że metody nestora ligowych trenerów sprawdzają się. Od pozostania w klubie Lenczyka największe gwiazdy drużyny, czyli Radosław Matusiak i Łukasz Garguła, uzależniali swoją dalszą grę dla Bełchatowa. Wiosną zespół grał efektownie, skutecznie i szkoleniowiec coraz częściej powtarzał, że GKS stać na budowanie drużyny mogącej włączyć się do walki o europejskie puchary.
| |